Po latach okazało się iż japoński koncern Suzuki musi naprawiać swoje auta, jako że w modelach suzuki Swift, które opuściły montownie pomiędzy 1997-2002 rokiem, z europejskiego oddziału na Węgrzech odkryto poważną usterkę, której nie usunięcie grozi opłakanym w skutki wypadkiem. Cały szkopuł polega na wadliwym elemencie uchwytu zwrotnicy kolumny zawieszenia przedniego koła, albowiem ulega on drastycznej, szybkiej korozji. W efekcie zdarzyć się może iż oba elementy mogą ulec rozłączeniu, nie trzeba być alfą i omegą by konkludować że oznacza to wypadek, w czasie jazdy.

Zgodnie z wytycznymi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów W naszym kraju statystycznie powinno być 11352 suzuki swift wersjach nadwozi trzy, cztero, pięciodrzwiowej o pojemnościach silników 1,0 i 1,3. De facto oznacza to że ewentualne szkody wypadkowe, nie powinno ponosić towarzystwo ubezpieczeniowe, wystawiające polisę komunikacyjną OC, ale producent auta. Tym bardziej że auto posiada rażące wady fabryczne, uniemożliwiające dopuszczenie go do ruchu drogowego. Sęk w tym iż w zasadzie są one ukryte, o nich producent nie miał pojęcia.